Dzień Matki

dzień matki dzień matki dzień matki

Justynka

Budowę rozpoczęto w 1964 roku. Mieścił się tu Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy Związku Młodzieży Wiejskiej w Poznaniu. Od 1974 Międzywojewódzka Szkoła Aktywu ZSMP, a później ośrodek wypoczynkowy „Justynka”. Byłem tu na wakacjach. Domki na jeziorem, hotel, stołówka, boisko… Cisza i spokój panuje tu nadal…

opuszczony ośrodek wypoczynkowy Justynka opuszczony ośrodek wypoczynkowy Justynka opuszczony ośrodek wypoczynkowy Justynka opuszczony ośrodek wypoczynkowy Justynka opuszczony ośrodek wypoczynkowy Justynka opuszczony ośrodek wypoczynkowy Justynka opuszczony ośrodek wypoczynkowy Justynka opuszczony ośrodek wypoczynkowy Justynka opuszczony ośrodek wypoczynkowy Justynka opuszczony ośrodek wypoczynkowy Justynka

Convallaria majalis

Konwalia majowa. Wszędzie jej pełno.

konwalie

Chrystus ze Świebodzina

Nie zwracajcie się do bałwanów i nie sporządzajcie sobie bogów odlewanych z metalu.
Ja Pan jestem Bogiem waszym.

Trochę liczb: figura – 33 metry, korona – 2 metry, cokół – 16 metrów, koszt budowy: około 6 mln zł.

chrystus w świebodzinie

Szymek

Nie przypuszczałbym, że ptaki lubią prażynki. Lubią bardzo i potrafią je dostrzec z kilkunastu metrów. Są też bardzo konsekwentne w polowaniu na prażynki. Prażynki należały do Szymka a worek z nimi porwał uparty ptak, kompletnie nie zdający sobie sprawy z tego, że Szymek jest tak samo jak on (a może bardziej) uparty i konsekwentny. Na takim ptaku (złodzieju), należy dokonać zemsty (stwierdził Szymek). Trzeba ptaka gonić po cytadeli i urządzać na niego zasadzki. I wymierzyć sprawiedliwość, czyli wylać mu na głowę butelkę wody. Żeby zapamiętał, że nie wolno zabierać prażynek Szymka.
Udało sie. Po ponad godzinie. Szymek był zadowolony. Ptaka oblanego wodą, choć jakoś szczególnie nie ucierpiał, na poznańskiej Cytadeli już więcej nie widziano.

Zapanował spokój, choć nie mieliśmy już prażynek. Zostały poświęcone jako przynęta na ptaka. Można było bawić się dalej. Przez roztargnienie założyłem się z Szymkiem (o 100 zł), że nie przejedzie na hulajnodze wokół stawku w czasie poniżej 1,5 minuty. Przejechał. Honorowo dałem mu tę stówę i zostałem bez kasy. Dobrze, że nie mieliśmy ochoty na lody 🙂

Szymek Szymek Szymek Szymek Szymek Szymek Szymek Szymek Szymek Szymek

Kłomino

Kłomino do 1992 roku, podobnie jak oddalone o 12 km Borne Sulinowo, było bazą Armii Radzieckiej. Stacjonował tu 82 Gwardyjski Pułk Strzelców Zmotoryzowanych. W 1993 miasto włączono do polskiej administracji, podobnie jak Borne Sulinowo. Kłomina nie udało się jednak zasiedlić. Obecnie miasto jest wyburzane. Zostanie w nim kilka budynków, w tym jeden prywatny blok.

W czasach swojej świetności było to samowystarczalne miasto a stacjonujący w nim żołnierze nie mogli w żaden sposób kontaktować się z innymi jednostkami. Miasto było otoczone wysokim płotem pod napięciem. Podobno wystrzeliwano stąd rakiety, które lądowały dopiero w Kazachstanie.

Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku Kłomina pilnowało kilku ochroniarzy. W oknach i drzwiach były szyby a uliczne lampy świeciły nocą. W jednym z bloków było do sprzedania 65 mieszkań, po 10.000 zł za sztukę. W mieście działała (i chyba nadal działa) kotłownia olejowa wybudowana przez Niemców, którzy zamierzali umieszczać tu „azylantów” złapanych na granicy.

Kłomino Kłomino Kłomino Kłomino Kłomino

Most na Gwdzie

Był niegdyś elementem linii kolejowej Jastrowie-Węgierka, oddanej do eksploatacji 10 września 1914 roku. Przenosił jeden tor kolejowy przez koryto rzeki. W lutym 1945 roku, został uszkodzony przez wycofujące się wojska niemieckie. Rosjanie natomiast rozebrali elementy linii kolejowej i wywieźli je do ZSRR. Samego mostu wywieźć się nie udało, co widać na poniższych zdjęciach.

Most na Gwdzie Most na Gwdzie Most na Gwdzie

Borne Sulinowo

Choć miasto istniało wcześniej, na mapie Polski pojawiło się dopiero we wrześniu 1993 roku, po wyjeździe żołnierzy 6 Nowogrodzko-Witebskiej Gwardii Armii Federacji Rosyjskiej. Wcześniej, od lat 30. XX wieku, w mieście stacjonowały wojska niemieckie. Po nadaniu w 1995 roku praw miejskich, osiedliło się tutaj ponad 1.500 mieszkańców.
Przy wjeździe do miasta, po prawej stronie drogi, znajduje się nieczynny radziecki cmentarz wojskowy, pozostający pod opieką miejscowych władz. Charakterystycznym elementem cmentarza jest pomnik Iwana Paddubnego, popularnie zwany „pomnikiem z pepeszą”.

Podobno pod miastem znajduje się metro, jednak zakazano jego poszukiwań zaraz po tym, jak poszukiwania te rozpoczęto. Musi więc być w tej legendzie ziarenko prawdy.

Podczas II Wojny Światowej, w Bornem „krzyżowano” 100% nordyków, urlopowanych tutaj z frontu, ze 100% nordyczkami, stacjonującymi w pobliskim Połczynie Zdroju. Drugi, podobny „punkt krycia” znajdował się niedaleko Sobótki (pod Wrocławiem).

Borne Sulinowo Borne Sulinowo Borne Sulinowo Borne Sulinowo Borne Sulinowo Borne Sulinowo Borne Sulinowo Borne Sulinowo

Gmina przyjazna turystyce

Gmina przyjazna turystyce

Mistrz Ortografii Polskiej

Mistrz Ortografii Polskiej