Dzieci z poligonu

Żeby dobrze spać, trzeba się najpierw porządnie zmęczyć. W przypadku dziecka temat jest o tyle trudny, że dzieci nie męczą się (prawie) wcale. Zaczęliśmy więc przygotowania do snu już w południe, zabierając niezniszczalnych cyborgo-ośmiolatków do Biedruska. Ich zakumulowana energia zaczęła uwalniać się już w drodze, skutecznie zagłuszając dźwięk solidnego niemieckiego diesla, mknącego przez podpoznańskie wioski.
Po dotarciu na miejsce i otwarciu drzwi poczuliśmy (my, nie dzieci…) sporą ulgę. I kłującą w uszy, upragnioną ciszę. Dzieci pobiegły do lasu a my, obładowani wodą, ruszyliśmy za nimi na podbój czołgostrady.

Po 3 godzinach…
Błoto, górki, dołki, ambony, zaskrońce… i na koniec grill. Po dzieciach zmęczenia nie było widać, pies słaniał się na nogach, ojcowie poszli spać zaraz po debacie prezydenckiej. Można powiedzieć że postawiony cel został osiągnięty: wszyscy się wyspali.

Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu Dzieci z poligonu

Friends

Friends Friends Friends Friends Friends

Info

Info

Portret psa (suki w sumie)

Portret psa Portret psa Portret psa

Pies z Grotnik

wyżeł niemiecki, pies w okularach