Zamek Chojnik

Przejeżdżałem przez Sobieszów nie raz i zawsze obiecywałem sobie, że wejdę na górę i zobaczę zamek. Nigdy jednak się nie udało. Albo nie było czasu albo brakowało siły i woli. Wczoraj jednak zdecydowaliśmy z Szymkiem, że stawimy Chojnikowi czoło. I tak zrobiliśmy. Podejście czerwonym szlakiem w lekkiej mżawce nie stanowiło problemu. Dotarliśmy na miejsce po godzinie. Zwiedziliśmy Chojnik od samego dołu po basztę, z pięknym widokiem na okolicę. Wdrapaliśmy się też na skałkę za zamkiem, która wydaje się być doskonałym miejscem dla samobójców 🙂
Z Chojnika schodziliśmy szlakiem czarnym. Słyszałem po drodze ostrzeżenia od turystów w sandałach, że z takim maluchem (7 lat!) to niebezpieczny pomysł. Szymek dał sobie radę bez najmniejszego problemu. Po 45 minutach byliśmy na dole.

Zamek Chojnik Zamek Chojnik Zamek Chojnik Zamek Chojnik Zamek Chojnik Zamek Chojnik